Raz jeden udało się mi spełnić marzenie mieszkania w pobliżu lasu i był to właśnie las bielański. Nawet duże zmęczenie po pracy mijało mi jak ręką odjął, po zanurzeniu się w jego ożywczą zieloną toń. Marzę, żeby zamieszkać u wrót najstarszego sanktuarium leśnego w Polsce – Puszczy Białowieskiej. A teraz niezależnie od tego gdzie jestem, większość moich kroków kieruję na ścieżki leśne, postrzegając las, jako combo kumulujące dobre wydarzenia.  

Dużo radości dawało mi też sąsiedztwo lasu bielańskiego, od wschodu poprzez skarpę warszawską łączącego się z terenem nadwiślanym i od zachodu, łączącego się wąskim przesmykiem z Puszczą Kampinoską.

Odwiedziliśmy las bielański w czerwcu 2020 roku dla szczęścia i zdrowia, a także w poszukiwaniu kózki dębowej, mówiąc potocznie, a dokładnie kozioroga dębosza (Cerambyx cerdo). Napotkaliśmy też inne gatunki.

Gąsienica motyla o nazwie Brudnica nieparka (Lymantria dispar). Zwykle wylęgają się w kwietniu i rozwijają się 1,5 – 3 miesięcy.
Motyl nocny

Pod kilkoma starymi, okazałymi dębami leżały odchody pachnicy dębowej i kwietnicy okazałej. Zarówno ich odchody, jak i larwy nie trudno ze sobą pomylić, ale to pachnica dębowa jest reliktem lasów pierwotnych. Jest ona gatunkiem związaną ze starymi, dziuplastymi drzewami, objętym ścisłą ochroną prawną. Ale to larwy kozioroga dębosza rozwijają się tylko w starych dębach, drążąc w nich długie reliefy nawet przez 5 lat.

Bobek pachnicy dębowej (Osmoderma barnabita)
Reliefy

Koziorogi wybierają najstarsze dęby, często więc te ze statusem pomnika przyrody, ale pomimo ich powolnego niszczenia podlegają, jak dąb bez którego nie mogą egzystować – ochronie.

Kozioróg jest jednym największym przedstawicielem rodziny kózkowatych w naszym kraju. Ten chrząszcz (najczęściej samiec) może posiadać rozpiętość czułków nawet do 14 cm a długość ciała do 6 cm.

Oprócz starodrzewia potrzebują nasłonecznionego pnia a wszystkie stare dęby w lesie bielańskim są zacienione klonami. Warto byłoby zatem objąć kozioroga, ochroną czynną, dokonując delikatnej trzebieży podrostu klonowego, tego najbliżej dębów. Co najmniej na tyle, żeby klony nie zacieniały dębów do korony. Wszystkie bowiem te okazałe stare dęby są potencjalnie zasiedlone a ten unikatowy i niezwykłej urody gatunek, zgodzicie się chyba – wart wspomożenia go w przetrwaniu.

Pomimo starań nie znaleźliśmy żadnego kozioroga, może dlatego że trafiliśmy na koniec rójki, choć zwykle przypada właśnie w czerwcu. Pocieszył nas jednak zostawiając dowód na swoje istnienie w postaci pokryw skrzydłowych.

Pokrywy skrzydłowe kozioroga
Ja z Ciapkiem i karpą kojarzącą się z duchem psa – może mojej suni Poli, z którą chodziłam tu na spacery przez ponad 2 lata.
Z dwoma psami 😉

Co ja poradzę, że najbardziej cieszy mnie mój sposób wyrażania życia poprzez obecność w przyrodzie, bo czuję się wtedy jak w domu. A ochrona tego domu jest dla mnie najważniejsza.

Nasze zdrowie jest ważne, my jesteśmy ważni, lasy są ważne i warte naszej troski. Lasy miejskie nawet jeśli są to lasy gospodarcze, również pełnią funkcję ochronną wobec aglomeracji miejskiej i wycinka na ich terenie nie powinna wiązać się z pozyskiwaniem drewna a co najwyżej ze względami bezpieczeństwa, wynikającymi z rzetelnej ekspertyzy dendrologicznej każdego przypadku.

Zależy nam na priorytetowym traktowaniu funkcji społecznej i przyrodniczej
w lasach ochronnych i podmiejskich, ochronie najlepiej zachowanych i najstarszych lasów
oraz drzew o wymiarach pomnikowych. Jako obywatelki i obywatele chcemy mieć realny udział
w podejmowaniu decyzji o lasach.