Plaży dzikiej plaży już im nie trzeba. Gabriela Morawska

Plaży dzikiej plaży już im nie trzeba.  Gabriela Morawska W monotonny warkot miasta, który towarzyszy mi pomimo żywej ściany ogrodów działkowych, wzdłuż których przechadzam się z Ciapkiem, wplata się nagle inny dźwięk. Coś jak przekrzykujące się małpy. Krajobraz dźwiękowy jednak nie pokrywa się z widokowym, bo oto moim oczom...