Kiedy?: 26 września 2020 o godz. 12:00

Czas trwania akcji od godziny 12.00 do 17.00
Miejsce: ul. Wierzbowa , 05-420 JÓZEFÓW

Zapraszamy! Więcej szczegółów na https://www.facebook.com/events/914211232438422

Relacja z akcji w 2018 r.

Akcja wywodzi się z Australii i odbywa się w trzeci weekend września od 1989 r. Jej celem, jak również naszym jest wzrost świadomości ekologicznej społeczeństw., oraz praktyczne działanie- w naszym przypadku w postaci usunięcia jak największej ilości plastiku i innych śmieci z terenów położonych na prawym brzegu Wisły w gm. Józefów w rezerwacie Wyspy Zawadowskie, oraz jego pobliżu.


Wybraliśmy to miejsce ze względu na jego wyjątkowo wysoką wartość przyrodniczą i krajobrazową. Jest to ostoja wielu rzadkich i ginących gatunków ptaków, np. rybitwy rzecznej, tracza nurogęsi, czy dzięcioła zielonosiwego, a także innych gatunków zwierząt oraz roślin. Bytują tu bobry, sarny oraz dziki (jednego dzika udało się nawet zobaczyć naszej sprzątającej ekipie).
Zebrany prze nas plastik i styropian usuwany z brzegów Wisły i zalewowej doliny rzecznej nie trafi z falą powodziową do morza, gdzie systematycznie gromadząc się przez dziesięciolecia i ulegając rozdrobnieniu tworzy rodzaj plastikowej i styropianowej zawiesiny, która poważnie zagraża morskiemu życiu, wchodząc w łańcuch pokarmowy. Tym samym, pośrednio zagraża także zdrowiu ludzi jedzących ryby morskie. Takie plastikowe drobinki w zeszłym roku zostały odkryte w wodach Bałtyku przez szwedzkich naukowców.
Ta plastikowo-styropianowa zawiesina stopniowo spływa Cieśninami Duńskimi do oceanu, a stamtąd prądy morskie niosą ją do Morza Arktycznego, którego bardzo kruche ekosystemy zatruwa.
Zresztą każda podniesiona z ziemi lub wiślanego piasku plastikowa nakrętka od butelki i każda zebrana torebka foliowa to mniej potencjalnego cierpienia dla mew, fok, morświnów i ryb, które połykają je myląc z pożywieniem, po czym chorują lub nawet umierają w męczarniach. Z rozłożonego ciała padłego zwierzęcia uwolniony plastik dalej może zbierać śmiertelne żniwa. I tak przez dziesiątki lat.

Podczas akcji nasza ekipa zlokalizowała świeżą zwałkę nowego dzikiego wysypiska śmieci, które zostanie zgłoszone przez Stowarzyszenie Milinda do gminy w celu jego usunięcia.
Zebraliśmy prawie 37 dużych worków ze śmieciami.
IMAG1099.jpg
Te działania wprawdzie stanowią ledwie kroplę w morzu potrzeb, ale nie poprzestajemy na tym.
Planujemy ponawiać akcję sprzątania brzegów Wisły w Rezerwacie Wyspy Zawadowskie i wzdłuż Wisły w Warszawie i jej okolicach.
Jest to niewątpliwie sposób rozszerzenia swojej praktyki duchowej, jakakolwiek by ona była, na systematyczne przynoszenie ulgi – całym żyjącym ekosystemom.